Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piñeiro Claudia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piñeiro Claudia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2022

Czytelnicze podsumowanie półrocza 2022


Najlepsze książki przeczytane przeze mnie w pierwszym półroczu 2022 można przypisać do jednego z następujących tematów: polityka, samotność, związki między życiem a sztuką. Czasami łączą je wszystkie na raz. Uwaga na marginesie: Podróżny i światło księżyca Antala Szerba, Siddhartha Hermanna Hessego i Świetlista republika Andrésa Barby są świetnymi książkami i gorąco je polecam, ale nie wchodzą do tego zestawienia, bo czytałam je w 2021 roku. Wybrałam więc trzy najlepsze książki z tego roku i kilka wyróżnień, i od nich zacznę:
 
1. Książki Emily St John Mandel: Stacja jedenasta i Szklany hotel. Obie te powieści są w bardzo specyficzny sposób skonstruowane: liczna grupa postaci, czasami bardzo subtelnie powiązanych, wiele perspektyw, rozciągnięcie akcji na dziesiątki lat. Wszystko to nie ułatwia lektury. Stacja jedenasta jest bardziej znaną pozycją tej autorki, z powodu serialu. Opowiada o końcu cywilizacji w wyniku pandemii grypy. Jednym z głównych jej tematów jest znaczenie sztuki, jako czegoś, co nadaje życiu sens. Czytelnik śledzi, między innymi, losy członków teatru wędrującego po opustoszałym świecie z koncertami i przedstawieniami Szekspira. Przyświeca tej grupie teatralnej piękne hasło wypisane na ich wozie: Bo nie wystarczy przetrwać. Obie książki St. John Mandel przesiąknięte są spokojną melancholią, przejawiającą się w pojedynczych scenach, czy zdaniach. Bardziej to widać w Szklanym hotelu, który jest powieścią smutniejszą. Porusza w bardzo interesujący sposób temat bogactwa, kryzysu finansowego z 2008 roku, opowiadając o duchach i niewidzialności. W mojej opinii, jest to lepsza książka niż Stacja jedenasta, ale trudniejsza w lekturze (przez pierwszą połowę zastanawiałam się, dlaczego w ogóle ją czytam). Jednak jest ona najbardziej pozytywnym zaskoczeniem czytelniczym z ostatnich miesięcy.
 
 2. W Songu nauczycielki Vigdis Hjorth temat związku sztuki z życie jest poruszony dosłownie. W takim bowiem projekcie filmowym, robionym przez studenta, bierze udział główna bohaterka powieści. Jest ona wykładowczynią na artystycznej uczelni. Prowadzi zajęcia teoretyczne z twórczości Brechta dla studentów pierwszego roku aktorstwa. Książka nie jest długa, ale rozwiązuje worek z pytaniami: jak postrzegamy siebie, a jak nas widzą inni, co zrobić, gdy nagle nasze złudzenia, którymi dotychczas żyliśmy, się rozwiewają, gdzie jest granica w twórczości artystycznej, kiedy dochodzi do nadużycia i czyjeś krzywdy, wreszcie, choć pewnie pytania można mnożyć, co to znaczy być dobrym człowiekiem w czasach późnego kapitalizmu.
 
3. Sny o pociągach Denisa Johnsona to bardzo krótka, prosta opowieść o samotnym życiu w lesie, życiu naznaczonym harówką, przemocą i cierpieniem z powodu straty bliskich. Piękno tej książki kryje się pod powierzchnią wydarzeń i wynika z empatii, z jaką są one tu opisane. Powieść została zresztą doceniona i znalazła się w finale Nagrody Pulitzera w roku 2012.
 Tu chciałabym wspomnieć krótko o dwóch powieściach, które wahałam się, czy wpisać na listę wyróżnionych. Obie poruszają temat samotności w przejmujący sposób, są jednak literacko słabsze niż  Sny o pociągach. Jedna jest dość schematyczna. Widać to zwłaszcza, jeśli się czytało inne pozycje autora, przy czym trzeba mu przyznać, że jest mistrzem w pisaniu książek krzepiących na duchu (może czasami ciut zbyt łatwo), przy tym zabawnych i wzruszających. Jest to historia o nieudanym napadzie na bank i wzięciu zakładników czyli Niespokojni ludzie Fredrika Backmana. Drugą jest Oprzyj swoją samotność o moją Klary Hveberg - opowieść o romansie młodej kobiety z żonatym mężczyzną. Jest to książka napisana z ogromną wrażliwością, przejmująca, ale ma kilka słabszych fragmentów, na przykład: długa opowieść o życiu dziewiętnastowiecznej matematyczki, która oczywiście ma związek z głównym tematem - uważnym przyglądaniem się relacjom międzyludzkim - ale mi wydała się trochę zbędna i irytująca. Ogólnie mówiąc, książka wzbudziła we mnie skrajne odczucia od zniecierpliwienia, irytacji, znudzenia po zachwyt i wzruszenie. Na marginesie, pięknie opowiada się tu o intensywnym przeżywaniu sztuki, zwłaszcza muzyki.
 
4. Ukraińska noc Marci Shore jest reportażem opowiadającym o Euromajdanie i wybuchu wojny w 2014 roku w republikach separatystycznych Donbasu. Książka skupia się na rozmowach z Ukraińcami, świetnie pokazując ich osobiste doświadczenie i osadzając je w szerszym kontekście. Reportaż opisuje sprzeciw społeczny wobec bezprawia, samoorganizacje się społeczeństwa, próby budowania praworządnego kraju i jego obronę przed Rosją. Jest to na pewno dobra pozycja przybliżająca współczesną Ukrainę i pokazującą, o co toczy się obecna wojna.

Trzy najlepsze książki pierwszego półrocza 2022 to:

3. Elena wie Claudia Piñeiro jest historią krótkiej, jednodniowej podróży pociągiem do centrum Buenos Aires. Rytm tej podróży wyznaczają łykane przez Elenę tabletki na Parkinsona. Elena podejmuje tę przekraczającą jej siły podróż, by prosić o pomoc w ustaleniu, co się stało z jej córką. Nie wierzy bowiem, że córka popełniła samobójstwo. Książka Claudii Piñeiro to proza zaangażowana, której głównym tematem jest walka o kontrolę nad swoim ciałem, a więc i życiem. Jest to rzecz zaskakująca, znakomicie napisana: świetnie zbudowane jest napięcie związane z wątkiem kryminalnym, mistrzowsko nakreślone są relacje między matką i córką w retrospekcjach i przejmująco do szpiku kości przedstawiony jest obraz zmagania się z postępującą chorobą. 
 
2. Kamień i cierpienie Karol Schulz to beletryzowana biografia Michała Anioła, a właściwie jej pierwsza część, gdyż niestety autor nie dokończył swojego dzieła. Książka opowiada więc tylko o dzieciństwie i młodości artysty, kreśląc szeroko i wstrząsająco tło historyczne. Czasami mówi się o mrokach średniowiecza, w tej powieści renesans we Włoszech jest przedstawiony równie mrocznie: przemoc, wojna, spiski i krwawe zamachy są tu powszechne. We Florencji kończy się światłe panowanie Lorenza Medici i rządy przejmuje Savonarola, wprowadzając terror i paląc dzieła sztuki na ulicach. Michał Anioł jest tu pokazany najpierw jako samotne, bite dziecko, którego największym pragnieniem jest tworzyć, a potem jako oszpecony, na skutek wypadku, młody człowiek, dla którego rzeźbienie jest tyleż wyrazem jego wewnętrznych przeżyć, co też tarczą obronną przed światem. Świetnie napisana czeska powieść z 1942 roku. 

1. Porządek dnia Eric Vuillard. Siła tej bardzo krótkiej książki tkwi w narracji: zdystansowanej i ironicznej, skupionej na szczegółach (ale jakich!), bo przecież Vuillard opowiada o rzeczach znanych: o tym, jak przemysł niemiecki ochoczo i hojnie wsparł Hitlera i korzystał z pracy niewolniczej więźniów,  o anszlusie Austrii, czy polityce ustępstw wobec nazizmu prowadzonej przez Zachód. Udaje mu się w prawie namacalny sposób pokazać jak rodzi się zło i jak bardzo jest ono banalne, nie przestając być przerażającym. Jest tu kilka bardzo poruszających fragmentów, kiedy autor porzuca swój dystans i opowiada, na przykład: o samotności osób, które, gdy cały Wiedeń wiwatował na cześć Hitlera, popełniały samobójstwa. Najstraszniejsze jest jednak to, że Vuillard opowiada nam historię uniwersalną, która powtarza się raz za razem.

 

 

czwartek, 26 maja 2022

10 książek na Dzień Matki

Poniżej znajduje się zestawienie dziesięciu książek mówiących o relacjach między matką a dzieckiem. Są to powieści różnych gatunków, bo jest tu i fantastyka, i literatura dla dzieci, czy klasyka, Wszystkie opowiadają o tej podstawowej dla człowieka więzi albo z perspektywy matek albo dzieci, dorastających czy dorosłych. Lista jest oczywiście bardzo subiektywna i zawiera wyłącznie książki, które cenię i bardzo lubię.

1. Pejzaż w kolorze sepii Kazuo Ishiguro. Debiutancka, wydana w latach osiemdziesiątych książka noblisty przedstawia konsekwencje klęski Japonii w II wojnie światowej i przemiany społeczne zachodzące w latach pięćdziesiątych w tym kraju. Jest to nostalgiczna, delikatna, opowieść, pełna niedomówień i fragmentaryczna, tak jak niepełne i cząstkowe bywają wspomnienia, zwłaszcza osoby pogrążonej w żałobie. Po samobójczej śmierci córki, Etsuko, mieszkająca od lat w Wielkiej Brytanii, wraca myślami do lat tuż powojennych spędzonych w Japonii. Szczególnie jedno wspomnienie okazuje się ważne. Dotyczy poznanej wtedy kobiety i jej jedenastoletniej córki. Myśląc  o nich, Etsuko zastanawia się, czy decyzje jakie podejmowała były słuszne. Jak wybory dokonywane przez matkę, na przykład wybranie czegoś, co uważa się dla siebie za lepszy los, wpływają na dzieci. Oczywiście, na te pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi.
 
2. Elena wie Claudia Piñeiro. Książka jest bardzo przejmującym studium walki z chorobą Parkinsona. Jest to historia krótkiej podróży pociągiem do centrum Buenos Aires, którą podejmuje chora Elena, by szukać pomocy w ustaleniu, co stało się z jej córką. Mimo, że nikt jej nie wierzy, Elena jest przekonana, że córka nie popełniła samobójstwa i analizuje wszystkie fakty mogące świadczyć o tym, że ktoś spowodował jej śmierć. Ze wszystkich jej wspomnień wynika jasno, że miała z córką trudną relację. Była wobec niej bardzo krytyczna, często się kłóciły, nie akceptowała jej partnera. Choroba Eleny wszystko jeszcze bardziej skomplikowała. Ich wzajemne stosunki przedstawione są w tej krótkiej powieści bardzo wiarygodnie. Otrzymujemy tu świetne portrety kobiet, głównie Eleny. Ogólnie zaś mówiąc, bo łatwo opowiadając o tej książce zdradzić za dużo, jest to fenomenalnie napisana, zaangażowana społecznie proza.
 
3. Pępowina Majgull Axelsson. Książka opowiada o powikłanych relacjach między rodzicami a dziećmi i o konsekwencjach rodzicielskich błędów. Akcja powieści rozpoczyna się w zajeździe nad jeziorem w czasie jesiennego sztormu, który okaże przełomowy w życiu kilku postaci, zwłaszcza zaś Minny. Została ona odrzucona przez swojego ojca i jego rodzinę. Była to rodzina z tradycjami, zamożna i nie mieli ochoty komplikować sobie życia nieślubnym dzieckiem. Minny postanowiła, że swoją córkę otoczy troskliwą opieką, jakiej ona nigdy nie zaznała, ale nie można dać komuś, czego się samemu nie miało. To zdanie określa też inne postacie w powieści, głównie kobiety. Mimo uczucia jakie darzą swoje córki, czy synów, i mimo że chcą dla nich jak najlepiej, ich własna przeszłość, stosunki społeczne, w których panują, na przykład: podwójne standardy, inaczej ocenia się mężczyzn niż kobiety, sprawiają, że relacje z dziećmi są trudne, pełne rodzicielskich błędów, do których niełatwo się przyznać nawet przed samym sobą.
 
4. Kwietniowa czarownica Majgull Axelsson. Bardzo smutna książka o dorastaniu czwórki dziewczynek w Szwecji w latach 50 i 60. Dla tych przybranych sióstr bolesne przeżycia z dzieciństwa nie dają o sobie zapomnieć i kształtują ich teraźniejszość. I nic nie daje się naprawić, rany nie goją się a przysychają, bo dotyczą sprawy fundamentalnej: relacji matki dziecko. Bycie porzuconym czy źle traktowanym we wczesnym dzieciństwie przez matkę sprawia, że brak poczucia bezpieczeństwa i przynależności dręczy całe życie. Jest to powiedziane wprost: Jeśli ktoś nie jest najważniejszy dla swojej matki, nigdy nie będzie się naprawdę liczył dla innych. Nawet dla siebie. Równie ważnym wątkiem jest w powieści adopcja, nieudana dodajmy. Świetnie jest pokazane, jak delikatna jest to sprawa, i że presja z zewnątrz może sprawić, że bycie rodzicem adopcyjnym może kogoś przerosnąć.   

5. Szkarłatna litera Nathaniel Hawthorne. Ta powieść jest bardzo żarliwą krytyką purytanizmu z jego rygoryzmem religijnym i moralnym. Świetnie narysowany jest tu obraz macierzyństwa potępionego społecznie. Nieślubne dziecko jest dowodem występku matki, skazującym ją na ostracyzm. Dla samej Hester córeczka jest sensem życia, ale mimo wewnętrznego buntu i powolnego kształtowania własnego osądu moralnego innego, niż narzucany jej przez purytańskie otoczenie, tkwi w niej poczucie winy, co sprawia, że jej macierzyństwo jest trudniejsze niżby mogło być. Hester jest oddaną matką, ale w jej stosunku do dziecka obecna jest ambiwalencja. Czasami myśli, że dziecko jest owocem grzechu, stąd też bierz się jej obawa o jego charakter i przyszłość. Dziewczynka podskórnie czuje to napięcie i odbija się to na jej zachowaniu, co pogłębia lęki i wyrzuty sumienia matki. Jest to jednak silna i dobra relacja, skoro w zakończeniu powieści wspomniane są fakty, świadczące o tym, że dorosła już córka dba troskliwie o matkę. 
 
6. Wchodzi koń do baru David Grosman. Książka, która na pozór nie ma nic wspólnego z tematem relacji dziecko matka, opowiada bowiem o występie stand-upowym, gdzieś w małym miasteczku na pograniczu izraelsko-palestyńskim. Narratorem jest jeden z widzów, który ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu został specjalnie zaproszony przez komika na to przedstawienie. Znali się dawno temu w czasach nastoletnich. Występ trwa, sypią się żarty, anegdoty z życia, wiele z gatunku tych smutnych, w których śmiech jest jedynie reakcją obronną, dziwne napięcie rośnie na sali, niezadowolona publiczność gwiżdże, część wychodzi trzaskając drzwiami. Najwytrwalsi usłyszą sedno powoli snutej ze sceny historii, którym są relacje dziecko rodzice, zwłaszcza syn matka. A czytelnik musi sobie odpowiedzieć na pytanie: na ile dziecko może być wsparciem dla rodzica i jak bardzo jest to dla niego obciążające. 

7.  Odpływ Lars Saabye Christensen. Książka zaczyna się rozdziałem opowiadającym o lecie roku 1969, które nastoletni Chris spędzał razem z matką nad norweską zatoką. Wakacje te okazały się przełomowe w jego życiu, naznaczone tymi wszystkimi rzeczami, które zdarzają się po raz pierwszy: pierwsza sympatia, próby literackie, przyjaźń i zdrada tej przyjaźni. Jest jeszcze jedno cenne wspomnienie z tego czasu, które wraca do Chrisa po latach: wspólne wieczory spędzone z mamą na pływaniu w morzu. Jest to jeden z wielu przykładów w powieści świadczący o bardzo dobrych relacjach, jakie Chris miał ze swoją matką. W książce ta więź jest nie tylko przedstawiona z punktu widzenia nastolatka, ale też już mocno dorosłej osoby. Powoli, w miarę czytania, odsłania się więc bardzo wnikliwie i z czułością zarysowany portret kobiety, która zrezygnowała z życie zawodowego, aby zajmować się dzieckiem, domem, z wszystkimi cieniami tej sytuacji, bo takie były oczekiwania społeczne w tym czasie. Na marginesie, w Odpływie istnieje też na drugim planie wątek macierzyństwa nieakceptowanego przez społeczeństwo w tak dużym stopniu, że jest ono ukrywane.

8. Niebieska księga z Nebo Stefan Ros Manon to niewielkich rozmiarów przejmująca książka o życiu po upadku cywilizacji mająca formę dwóch przeplatających się relacji matki i syna zapisywanych w niebieskim notesie.  Więź między matką a nastoletnim Siônem jest tu bardzo bliska - są zdani na siebie i muszą sobie radzić, bo ich codzienność to walka o przeżycie. Matka z jednej strony widzi, że radzenie sobie z wyzwaniami daje Siônowi wewnętrzną siłę i dojrzałość, z drugiej wie, że jest tylko dzieckiem i stara się chronić zarówno syna, jak i jego młodszą siostrę, na tyle na ile warunki pozwalają, na przykład: trzymając pewne rzeczy w tajemnicy. Ma to zapewnić synowi poczucie (względnego!) bezpieczeństwa, podobnie jak wspólnie stworzone rytuały, takie jak: czytanie tych samych książek, czy wieczorne rozmowy na dachu przybudówki.
 
9. Grobowce Atuanu Ursula K. Le Guin. Ta książka nie miałaby nic wspólnego z tematem macierzyństwa, gdyby nie pewien szczegół. Powieść opowiada o losach kapłanki mrocznych bóstw zamieszkujących grobowce na jednej z wysp Ziemiomorza, tytułowym Atuanie.  Dziewczynka została przeznaczona na kapłankę, ponieważ urodziła się w chwili śmierci poprzedniej. W wieku kilku lat trafiła do świątyni przy grobowcach, a mając piętnaście została pożarta - oddana bogom i jako jedyny człowiek na wyspie mogła wchodzić do ich siedziby, olbrzymiego podziemnego labiryntu.
 W pisarstwie Ursuli K. Le Guin zachwyca prawdziwość i głębia w przedstawianiu psychiki bohaterów. Przeważnie są to niewielkie fragmenty tekstu trafiające jednak w sedno sprawy. Nie inaczej jest w przypadku Grobowców Atuanu. Powieść ma prolog, w którym pokazana jest ogromna miłość do córki. Tragiczna, bo matka wiedziała, że niedługo dziecko zostanie jej zabrane, i że jej prawdopodobnie nie będzie pamiętać. Chciała jednak dać córce jak najwięcej i to uczucie jest jakoś obecne w życiu Arhy (Pożartej) i wpływa na dokonywane przez nią wybory. 

10. Muminki Tove Jansson. Oczywiście, że na liście nie mogło zabraknąć Muminków i archetypicznej postaci Mamusi Muminka, jako przykładu obdarzania innych mądrą troską i opieką, w której jest miejsce na dużo wolności, zrozumienia i akceptacji. Przy czym, Mama Muminka jest oparciem nie tylko dla swojego syna, ale też dla różnych małych stworzonek, które trafiają do Doliny Muminków. Najlepszym przykładem, jak jest skuteczna w dawaniu wsparcia jest historia o niewidzialnej dziewczynce. Ale są też w Muminkach fragmenty, które pokazują, jak bardzo czasami Mama Muminka potrzebuje odpoczynku i własnej przestrzeni. W Dolinie Muminków w czasie rodzinnej wyprawy ucina sobie drzemkę: Mama Muminka położyła się tu, w tym osłoniętym od wiatru miejscu. Widziała stąd tylko błękitne niebo i goździki morskie kołyszące się nad jej głową. "Odpocznę tylko chwilę" - pomyślała. Wkrótce jednak spała głębokim snem na ciepłym piasku. Jeszcze silniej potrzeba wytchnienia i własnego miejsca wybrzmiewa w części zatytułowanej Tatuś Muminka i morze, w której rodzina opuszcza Dolinę Muminków i przenosi się na wyspę, gdzie życie staje się zdecydowanie trudniejsze. Mamusia Muminka, aby zachować równowagę psychiczną, tworzy sobie własnoręcznie, tylko dla siebie, kolorową przestrzeń, w której może się schronić. 

poniedziałek, 21 marca 2022

"Katedry", Claudia Piñeiro

 
 Katedry argentyńskiej pisarki Claudia Piñeiro są powieścią opartą na wątku kryminalnym, który pokrótce można przedstawić następująco. Na śmietnisku zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Policja dość szybko zamyka sprawę z powodu niewykrycia sprawców. Około trzydzieści lat później ojciec dziewczyny, który nigdy nie pogodził się z faktem, że nie wie, co się stało z jego córką, przegląda po raz setny zgromadzone przez siebie materiały ze śledztwa. Uderza go jedno zdanie w zeznaniach świadka, którego policja uznała za niewiarygodnego z powodu jego poważnych kłopotów z pamięcią. Nawiązuje kontakt z tą osobą i ma nadzieję, że w końcu dowie się prawdy. Katedry nie są jednak kryminałem. Są dramatem rodzinnym rozpisanym na głosy. Osoby związane ze zmarłą opowiadają własne historie o tym, jak śmierć Any zaważyła na ich życiu. Z opowieści poszczególnych osób wyłania się obraz bardzo destrukcyjnych więzi rodzinnych. Istotną rolę, w takim stanie rzeczy, odgrywa religia.   

 Pokazanie jak przemoc religijna przybiera bardzo różne formy jest tematem tej książki. Religia ma istotny wpływ na życie polityczne i stanowione prawo w Argentynie, choć to nigdzie nie jest w książce wspomniane, bo autorka zakłada, że czytelnicy są tego świadomi. W tle powieści zasugerowane są również powiązania władzy lokalnej z kościołem. Najbardziej jednak interesuje Claudię Piñeiro wpływ religii na jednostkę. Świetnie pokazuje jak wiara służy do usprawiedliwiania popełnianego okrucieństwa, zrzucania z siebie odpowiedzialności i zakłamania. 
 
 Jednocześnie jest w książce zachowany balans: krytyka religii spotyka się ze zrozumieniem dla potrzeb duchowych człowieka, i mimo całego przedstawionego zła jest to powieść pokazująca wsparcie, którego udzielają sobie bohaterzy, zwłaszcza w relacji dziadek wnuk, a także opisująca bardzo nietypową, piękną miłości, czy wreszcie podejmowane próby przywrócenia więzi rodzinnych. 

 Prawda, której nam się odmawia, boli aż do ostatniego dnia - powtarza ojciec Any, dążąc uparcie do odkrycia, co się stało z jego córką. Katedry są najciekawsze, gdy przedstawiają niejednoznaczność takich twierdzeń. Podobnie, gdy pokazują, że słuszny i ze wszech miar usprawiedliwiony bunt ma swoją cenę - zerwanie z bliskimi. Wracając do prawdy, książka stawia pytania, czy rzeczywiście ludziom chodzi o jej poznanie, czy też zadowolą się jej jakąś wersją, ponieważ cała prawda może być zbyt bolesna i nie do zniesienia, więc lepiej jej sobie zaoszczędzić.

niedziela, 13 marca 2022

"Elena wie. Twoja", Claudia Piñeiro


Książka argentyńskiej pisarki Claudii Piñeiro składa się z dwóch osobnych nowel, niepowiązanych ze sobą ani fabułą, ani bohaterami. Mają one jednak kilka cech wspólnych. W każdej z nich występuje wątek kryminalny, a wydarzenia są przedstawiane z kobiecej perspektywy. Tematyka jest też podobna. W obu nowelach chodzi o zachowania czy odzyskanie kontroli nad własnym życiem. 
 
Twoja jest nieźle opowiedzianą historią, ale siłą kontrastu wydaje się słabsza przy tak świetnym utworze jakim jest Elena wie. Opowiada o żonie, która pewnego dnia przez przypadek otwiera teczkę męża, Ernesta, i znajduje tam kartkę z rysunkiem serca i wyznaniami miłosnymi podpisanymi słowem Twoja. Inés zaczyna śledzić męża i pewnego wieczoru jedzie za nim do parku. Tam jest świadkiem jego szarpaniny z kochanką, która kończy się śmiercią tej ostatniej. Co się robi w takiej sytuacji? Dla bohaterki sprawa jest jasna prawie od razu: My z Ernestem powinniśmy teraz skupić się na wymazaniu tego epizodu z pamięci i iść do przodu. W związku z tym, nie mówiąc nic wprost mężowi, zaczyna mu preparować alibi i zacierać ślady. Oczywiście, z czasem sprawy zaczynają się komplikować.
 
 Drugi wątek tej noweli opowiada o nastoletniej córce Inés i Ernesta, która ma własne kłopoty absolutnie przez rodziców ignorowane. Całość czyta się szybko i przyjemnie. I byłaby to lekka, czarna komedia kryminalna, gdyby nie opis samotność nastolatki, która otrzymuje wparcie jedynie od przypadkowo spotkanego człowieka, i gdyby nie jeszcze jeden smutny fakt, mianowicie to, że Inés tak długo wierzy w istnienie swojego małżeństwa.
 
 Elena wie jest historią krótkiej, jednodniowej podróży pociągiem do centrum Buenos Aires. Rytm tej podróży wyznaczają łykane przez Elenę tabletki. Każdy jej krok, ruch jest rozpaczliwą walką z Parkinsonem. Wyprawa, jaką ponad sześćdziesięcioletnia Elena przedsięwzięła, w jej przekonaniu była koniecznością, bowiem w Buenos Aires mieszka ktoś, kto ma dług wdzięczności wobec jej rodziny. Elena zamierza poprosić tę osobę o pomoc w ustaleniu, co się stało z jej córką. Nie wierzy bowiem, że córka popełniła samobójstwo. 
 
 Elena wie jest to proza zaangażowana, znakomicie napisana, i to na wielu poziomach. Świetnie budowane jest napięcie związane z wątkiem kryminalnym. Mimo, że nikt jej nie wierzy, Elena jest przekonana, że córka nie popełniła samobójstwa i analizuje wszystkie fakty mogące świadczyć o tym, że ktoś spowodował jej śmierć. Jednocześnie jest to przerażający i przejmujący, bardzo realistyczny opis choroby powodującej utratę kontroli nad ciałem. Tu udaje się autorce zachować świetnie balans między wzbudzaniem u czytelnika ogromnego współczucia w stosunku do bohaterki a dystansem do niej, bo w miarę zagłębiania się w myśli i uczucia Eleny, łatwo zdać sobie sprawę, że nie jest ona, powiedzmy oględnie, zbyt sympatyczną osobą. Nieczęsto też znajduje się w literaturze opis kobiecego gniewu. W tej krótkiej powieści jest on rewelacyjnie pokazany jako główna siła napędzająca Elenę do działania. Wyjątkowość tej opowieści, o czym najlepiej świadczy zakończenie, tkwi właśnie w tym mistrzowskim przedstawieniu gniewu i bezradności wynikających z utraty kontroli nad własnym ciałem, a więc też życiem.