Mówił: "Nie jesteś naprawdę skończony, póki masz w zanadrzu jakąś dobrą historię i kogoś, komu możesz ją opowiedzieć". On miał... dobrą historię. On sam był dobrą historią. Zwariowaną, to prawdą, ale piękną...
piątek, 23 października 2026
"Novecento. Monolog" Alessandro Baricco .
Mówił: "Nie jesteś naprawdę skończony, póki masz w zanadrzu jakąś dobrą historię i kogoś, komu możesz ją opowiedzieć". On miał... dobrą historię. On sam był dobrą historią. Zwariowaną, to prawdą, ale piękną...
niedziela, 18 października 2026
"Najwyższy człowiek świata. O Józefie Czapskim" Adam Zagajewski
sobota, 10 października 2026
Cztery wiersze Adama Zagajewskiego
piątek, 2 października 2026
"Lato w Baden" Leonid Cypkin
Leonid Cypkin w swojej książce kreśli również współczesne mu portrety mieszkańców Lenigradu i obraz samego miasta, które zimą najbliżej przypomina dawny Petersburg z czasów Dostojewskiego. Jakby nic się nie zmieniło. To jest, jak się zdaje, trzecie pytanie, jakie stawia autor: o odwieczność Rosji i jej problemów. Opisuje jak w latach siedemdziesiątych wracają jak fala stare kwestie polityczne: historyczny spór między Dostojewskim a Turgieniewem na gruncie różnic ideowych dotyczących relacji Rosji z Zachodem (...), rozgorzał z nową siłą w osobach dwóch dysydentów - Sołżenicyna i Saratowa. Opisani są oni enigmatycznie i bez podawania nazwisk, co niezmienia faktu, że autor nigdy nie zobaczył swojej książki w druku. Jeden z wyżej wymienionych przejął miecz z rąk Dostojewskiego, wymachiwał nim wściekle, oskarżając Zachód o niezrozumienie Rosji i dalszego jej rozwoju, który powinien czerpać siłę z ducha narodu.
wtorek, 25 sierpnia 2026
"Ostatnie kuszenie" Nikos Kazantzakis
Czy Ostatnie kuszenie Nikosa Kazantzakisa dalej jest powieścią kontrowersyjną? Wydaje się to kwestią bardzo indywidualnej wrażliwości. Lektura książki na pewno wymaga odrobiny otwartości. Była ona pisana przez wiele lat (1942 - 1951) i jak się zdaje stanowi wyraz osobistych, zarówno duchowych, jak i intelektualnych poszukiwań autora.
Oprócz fabuły i tematyki Ostatnie kuszenie może zaskakiwać językiem - pełnym fascynujących porównań i metafor, poetyckim w najlepszym znaczeniu tego słowa. Już on sam jest dobrym powodem, dla którego warto przeczytać słynne dzieło Nikosa Kazantzakisa. Oto kilka przykładów:
Nad jego głową tańczyły nabrzmiałe gwiazdy, niebo kwitło, a niżej, na ziemi, parowały kamienie, wciąż rozpalone żarem dnia; głęboka cisza ziemi i nieba, utkana z odwiecznych cichszych od samej ciszy głosów nocy.
(...) zawsze Bóg, głęboko w fundamentach krzywdy, zasiewa mały, wzgardzony krzyk sprawiedliwości.
Zmierzch spadł nagle jak miecz. Wzgórza nie zdążyły się zaróżowić, a ziemia stała się fiołkowa, potem czarna. Światło, które jeszcze chwilę temu wspinało się po wierzchołkach drzew, skoczyło do nieba i znikło.
Słyszeliście, co to była Arka Noego? Myślicie, że co to było? Serce człowieka! Tam mieszka Bóg ze wszystkimi swymi stworzeniami, kiedy wszystko inne idzie na dno, ono jedno płynie po wodzie z ładunkiem.
poniedziałek, 24 sierpnia 2026
"Pisanie" Jan Twardowski
niedziela, 23 sierpnia 2026
"Jan I, 14" Jorge Luis Borges
Poznałem to, co gładkie, piaszczyste, nierówne, szorstkie,
środa, 19 sierpnia 2026
Trzy włoskie kryminały
Z drugiej strony, tym co sprawia, że ten kryminał jest tak niezwykły to narracja z perspektywy trzynastoletniego syna Anny. Chłopca coś niepokoi i postanawia doprowadzić do wznowienia śledztwa przez policję. Wymyśla specjalną misję i wciąga w nią swojego bardzo ekscentrycznego dziadka, który mimo upływu czasu nie pogodził się ze śmiercią córki. Niezwykły jest również w tej książce balans między zagadką kryminalną, której poszczególne elementy w miarę posuwania się naprzód fabuły wskakują na swoje miejsce, dając obraz tego, co naprawdę zaszło, a przyglądaniu się uważnie ludziom, których przygniata emocjonalny bagaż przeszłości. Nie pogodzili się ze stratą. Żyją zaplątani w sieć kłamstw i pogrążeni w poczuciu winy, ale nie zrobią nic, bo mają za dużo do stracenia. Czy wyplątanie się z tytułowego gąszcza kłamstw przyniesie ulgę lub wyzwolenie? Dla bliskich Anny pustka po niej jest jak jątrząca się rana. W miarę zaś jak sprawy się rozjaśniają, rośnie emocjonalny mrok tej historii. Tommaso Pagano świetnie prowadzi swoją opowieść od kryminalnej zagadki leciutko zabarwionej humorem (ach te międzypokoleniowe zgrzyty na lini dziadek - wnuk plus bardzo niezależny kot, wierny towarzysz ich śledczych wypraw) do mrocznej tragedii o zdradzonym zaufaniu dziecka z nieoczywistym zakończeniem.
2. Kto sieje wiatr Donny Leon to książka, która harmonijnie łączy zagadkę kryminalną z wątkami obyczajowymi. Akcja osadzona jest w późnojesiennej Wenecji. Z jednego z kanałów zostaje wyciągnięty zadźgany nożem człowiek. Prowadzący śledztwo komisarz Guido Brunetti z zaskoczeniem stwierdza, że rozmawiał z ofiarą kilka dni wcześniej o pogłoskach dotyczących sprzedaży pięknego, starego palazzo.
To moje pierwsze spotkanie z komisarzem Brunettim, bohaterem weneckiego cyklu kryminalnego Donny Leon. I jakże udane. Przyjemną odmianą było czytać o policjancie tak dalekim od stereotypowego oficera prowadzącego śledztwo w kryminałach, który często nadużywa alkoholu, bywa rozwiedziony, a w najlepszym wypadku zaniedbuje rodzinę. Guido Brunetti ma kochającą i wspierającą żonę i wydaje się dobrym ojcem dla dorastających dzieci. Ich codzienne relacje wplecione są w fabułę bardzo naturalnie i stanowią pełen domowego ciepła kontrapunkt dla śledztwa. Toczące się dochodzenie, a zwłaszcza książki znalezione w domu zamordowanego sprawiają, że Brunetti wraca myślami do czasów swojej młodości, do żywionej wtedy chęci naprawy świata i do wspomnień o rodzicach pochodzących z klasy robotniczej. Te rozważania na temat przeszłości, sprawiedliwości, empatii wobec innych nadają powieści refleksyjny, momentami nawet melancholijny nastrój, świetnie pasujący do pejzażu prawie zimowej Wenecji. Ta jest świetnie przez autorkę pokazana od strony zwykłego, codziennego życia jej mieszkańców i ich problemów. Okazuje się zaskakująco nie tak wielką metropolią, z gęstą siecią społecznych powiązań - zawsze zna się, na przykład kuzyna potrzebnej osoby - co ma oczywiście wpływ na śledztwo.
Malowniczy portret tej ostatniej jest zasadnicznym wątkiem tej książki. Są to ludzie posiadający klasę, choć już niekoniecznie pieniądze. Wyrafinowani, doskonale wychowani, oczytani. Przekonują się jednak na własnej skórze się, że prawdziwa zbrodnia wygląda inaczej niż lektura Thomasa Quinceya O morderstwie jako jednej ze sztuk pięknych. W gęstych opisach ich wzajemnych relacji, mocno czasami ironicznych obrazach przeżyć wewnętrznych ujawnia się samotność, niespełnione pragnienia, lęki, miotanie się między tradycją a nowoczesnością. Wszystko to pokazane jest szczegółowo przez codzienność bohaterów i inteligentne dialogi. W tym przedstawianiu klasowości, snobizmu, napięć w relacjach między ludźmi, czasami bardzo bliskimi, Cienie Turynu okazują się niezwykle uniwersalną powieścią.
Wielką zaletą książki jest również to, że pozwala zanurzyć się w atmosferę Turynu, w którym nowoczesność, powojenny boom gospodarczy zderza się z tradycją. To miasto nieoczywiste, posiadające swój własny charakter, jakże odmienny od innych miast włoskich:
piątek, 10 lipca 2026
Lista najlepszych książek pierwszego półrocza 2026 roku.
II Opowiadania:
2. Piąty rok Marlen Haushofer
III Eseje:
1. Lalka Bolesław Prus
środa, 8 lipca 2026
"W" Igor Štiks
Kiedy protesty, petycje nie dają rezultatu, wtedy niektórzy niewątpliwie dochodzą do wniosku, że przemoc jest odpowiedzią.
środa, 1 lipca 2026
"Ostatnie rozdanie" Wiesław Myśliwski
(...) człowiek jest z istoty wielobytem, konsekwencją niekończącej się mnogości wyobrażeń siebie (...). Pragnienie poznanie siebie jest to tylko daremnym błądzeniem pośród tych wyobrażeń. Być może nawet czymś w rodzaju tęsknoty za sobą, rozpaczy za sobą, ale też ustawiczną ucieczką od siebie w nasze o sobie wyobrażenia. Powie ktoś: a pamięć? Czyż nie jest strażnikiem naszego ja? Czyż nie zapewnia nam poczucia, że to my, nie kto inny? Otóż nie radziłbym ufać pamięci, jako że pamięć jest podległa naszej wyobraźni, więc nie może być wyrocznią prawdy o nas. Tak naprawdę kim jesteśmy zawdzięczamy wyobraźni.
niedziela, 21 czerwca 2026
21 czerwca - pierwszy dzień lata
Ostanie rozdanie Wiesław Myśliwski
sobota, 20 czerwca 2026
"Tymczasowy dżentelmen" Sebastian Barry
Bardzo trudno przypomnieć sobie pijaństwo, bo w zasadzie jest to pewna forma ludzkiej nieobecności, potężna trąba powietrzna, która wymazuje cały krajobraz.
sobota, 13 czerwca 2026
"Kiedy będziesz gotowy, idź: osiem opowieści o ludziach na drogach donikąd" Wojciech Gunia
Cierpienie nie zasługuje na aż taki bezsens. Imię go nie unieważnia, ale przynajmniej odejmuje z niego odrobinę tego ciemnego ciężaru. Choć to jak wybieranie łyżką wody z oceanu. Cóż to zawsze łyżka mniej. Chcę tak myśleć, nawet jeśli się w ten sposób tylko głupio okłamuję. Ale co mogę zrobić innego? Przecież człowiek musi codziennie wmawiać sobie różne kłamstwa, aby w ogóle móc oddychać.
poniedziałek, 1 czerwca 2026
"Gry dziecięce" Krystyna Dąbrowska
piątek, 1 maja 2026
"Derwisz i śmierć" Meša Selimović
czwartek, 23 kwietnia 2026
23 kwietnia - Światowy Dzień Książki
"Koniec książki to zawsze koniec świata, taka jest prawda. Jeszcze przed chwilą nie wiadomo było, ku czemu to wszystko zmierza, kto zabił i czy on się z nią ożeni, jeszcze rysowało się tyle możliwości, a teraz jest już po wszystkim. (...) Prośby i groźby na nic się nie zdadzą, nie wydębimy od autora już ani słowa więcej.
piątek, 17 kwietnia 2026
"Karawele" António Lobo Antunes
Centralnym wydarzeniem powieści Karawele António Lobo Antunesa jest Rewolucja Goździków z 1974 roku, kończąca dyktaturę Salazara. Wraz z obaleniem rządu w Lizbonie Portugalia przyznała wolność swoim afrykańskim koloniom, wycofując się między innymi z krwawej wojny w Angoli. Skutkiem tych wydarzeń była ogromna fala uchodźców, tzw. powracających, która zalała Portugalię. To punkt wyjścia dla Antunesa do rozprawy z portugalskimi mitami narodowymi, zwłaszcza że reżim Salazara opierał swoją ideologię na gloryfikowaniu wielkiej Portugalii, pierwszego imperium morskiego i Portugalczyka, spadkobiercy wielkich odkrywców, podbijającego cały świat. W powieści wstrząs wywołany rewolucją sprawia, że przestrzeń się gwałtownie kurczy do wąskiego pasma kraju nad Atlantykiem, a czas się rozszerza. Kilka epok historycznych zaczyna się dziać naraz, a do Lizbony wracają także ożywione widma wielkich postaci z portugalskiej historii, które próbują urządzić się we współczesności. Klepią biedę, zajmują się ciemnymi interesami, sutenerstwem, szulerką, jako obłąkani trafiają do szpitali. Spod tego bezlitosnego szargania narodowych świętości i szyderstwa przebija obraz kolonialnej opresji, okrucieństwa wojny i wyobcowanie powracających, tych realnych, którzy nie przynależą już do miejsc, w których spędzili całe życie, a Portugalia jest im obca.
środa, 15 kwietnia 2026
Wiersz na kwiecień - "Kwiecień" Julian Tuwim
piątek, 10 kwietnia 2026
"Sprawa Stalina" Giles Milton
Wiadomo, kto Cezara grał
"Jałta" Jacek Kaczmarski
Służba swe obowiązki zna
Precz wysiedlono stąd Tatarów
Gdzie na świat wyrok zapaść ma
Jak kaszle nad cygarem Lew
Jak skrzypi wózek popychany
Z kalekim demokratą w tle
Co robi Góral w krymską noc
Gdy gestem w wiernych towarzyszy
Wpaja swą legendarną moc
Nie on się za tym wszystkim krył
Przecież to nie jest jego wina
Że Roosevelt w Jałcie nie miał sił
Gdy się Triumwirat wspólnie brał
Za świata historyczne kształty
Wiadomo, kto Cezara grał
I tak rozumieć trzeba Jałtę
Pływała Lwa Albionu twarz
Nie rozmawiajmy o Bałtyku!
Po co w Europie tyle państw?
Żeby gdzieś w końcu mogli żyć!
Z tą Polską zawsze są kłopoty
Kaleka troszczy się i drży
Pożółkły dłonią głaszcząc wąs
Mój kraj pomocną dłoń im poda
Potem, niech rządzą się, jak chcą
Nie on wszak za tym wszytkim stał
Wszak po to tylko był Triumwirat
By Stalin dostał to, co chciał
Komu zależy na pokoju
Ten zawsze cofnie się przed gwałtem
Wygra, kto się nie boi wojen
I tak rozumieć trzeba Jałtę
Gdy do Kaleki mówi Lew
Ja wierzę w szczerość słów Stalina
Dba chyba o radziecką krew
Niezłomny demokracji stróż
Stalin to ktoś na miarę wieku
Oto mąż stanu, oto wódz
To przyszłość świata - wolność, ład!
Przy nim i słaby się uchowa
I swoją część otrzyma - strat
Fajka, dym cygar i butelka
Churchill, co miał sojusze gdzieś!
Wszakże radziły trzy Imperia
Nad granicami, co zatarte
W szczegółach zaś już siedział Beria
I tak rozumieć trzeba Jałtę
Ucichł na Krymie carski gród
Gdy na zachodzie działa grzmiały
Transporty ludzi szły na wschód
Opustoszały nagle fronty
W kwiatach już prezydenta grób
A tam transporty i transporty
Z woli wyborców odszedł Churchill
A tam transporty żywych ludzi
A tam obozy długiej śmierci
Wyrok historii za nią stał
Każdy z nich chronił, co już miał
Mógł mylić się zwiedziony chwilą
Nie był Polakiem ani Bałtem
Tylko ofiary się nie mylą
I tak rozumieć trzeba Jałtę
I tak rozumieć trzeba Jałtę

















