piątek, 13 lutego 2026

"Śnieg" Orhan Pamuk

(...) każdy człowiek był niepowtarzalną mapą - śnieżnym kryształem. Dzięki analizie płatków śniegu można udowodnić, jak w istocie różni, dziwni i niezrozumiali bywają ludzie, którzy pozornie są do siebie do złudzenia podobni.  
 
Śnieg Pamuka to wielowątkowa powieść rozgrywająca się w Karsie, mieście położonym na północnowschodnim krańcu Turcji o bogatej, wieloetnicznej, bo zarówno tureckiej, ormiańskiej, jak i rosyjskiej przeszłości. Tutaj przybywa Ka, poeta o lewicowych poglądach, prześladowany w przeszłości przez władze tureckie, od wielu lat mieszkający na stałe w Niemczech. Celem jego przyjazdu jest napisanie artykułu na temat rosnącej liczby samobójstw wśród dziewczyn i młodych kobiet. Padający śnieg odcina Kars od reszty kraju, co jeszcze podgrzewa panującą w mieście atmosferę, związaną nie tylko z samobójstwami, ale przede wszystkim z mającymi odbyć się wyborami, w których, jak na to wszystko wskazuje, wygra kandytat islamski. Ma się też odbyć spektakl teatralny transmitowany przez lokalną telewizję, pokazujący sztukę z lat pięćdziesiątych promującą świeckość. Na przedstawienie mają przyjść zarówno władze, elita miasta, jak i uczniowie szkoły koranicznej. Ka chodzi po mieście, przeprowadza wywiady, rozmawia z rodzinami dziewcząt, ale ważniejsze jest dla niego coś innego. Zasypujący wszystko śnieg przypomina mu dzieciństwo, spotyka kobietę, w której był kiedyś zakochany. Wszystko to sprawia, że po wielu latach wraca natchnienie - zaczyna pisać, jeden za drugim, wiersze.
 
To jest w grubym zarysie sam początek książki. Jest ona napisana z rozmachem i świetnie pokazuje złożoność społecznej i politycznej sytuacji w Turcji pod koniec lat dziewięćdziesiatych: upadek gospodarki, bezrobocie, prześladowanie mniejszości kurdyjskiej, wszechobecne podsłuchy - autorytarne państwo stosujące przemoc wobec swoich obywateli. Ka przesłuchiwany w sprawie morderstwa, którego przez przypadek był świadkiem, zdaje sobie w pewnym momencie sprawę, że nie był bity w czasie śledztwa, tylko dlatego, że przyjechał ze stolicy. Formą sprzeciwu wobec państwa jest szukanie oparcia w religii. Wiara jest też jakąś odpowiedzią na biedę, brak przyszłości, zagubienie. Co się jednak dzieje, gdy religia jest bardzo patriarchalna, równie opresyjna jak państwo? Odpowiedź pada w powieści wprost: Mężczyźni wybiera religię a kobiety śmierć. Jednocześnie Pamuk jest zbyt dobrym pisarzem, aby nie pokazać kompleksowości zewnętrznych i wewnętrznych motywów działania bohaterów. Na przykład: dla nastoletnich dziewczyn, przychodzących do szkoły w muzułmańskich chustach, bunt przeciw narzucanej przez państwo świeckości nie jest tylko sprawą przekonań religijnych, czy chęcią samostanowienia, ale też kwestią presji grupy rówieśniczej. 
 

Zachwycającą cechą powieści Orhana Pamuka jest, z jednej strony, pewna charakterystyczna podwójność czy nawet zwielokrotnienie podobnych postaci, powtarzalność tych samych wydarzeń w ich życiach, z drugiej, wyjątkowość ich losów - jednoczesne pokazywanie podobieństwa i tego, w jak dużym stopniu jest ono złudzeniem, bo każdy człowiek, jak płatek śniegu, jest niepowtarzalny. Ogólnie mówiąc, śnieg może nie jest osobnym bohaterem tej książki, ale kształtuje mocno jej scenerię, język (metafory i porównania), tworzy nastrój i współgra z tematem. Śnieg odcina miasto od reszty kraju, powodując powstanie zamkniętej bańki, co tylko uwypukla trudną sytuację w Karsie i komplikuje ją jeszcze bardziej. Przykrywająca miasto gruba śnieżna warstwa stwarza wrażenie powstania innej rzeczywistości, powoduje uczucie odcięcia, odrealnia i wybija z codzienności. Jest w sposobie opowiadania tej historii jakaś lekkość (chciałoby się czasami dodać nieznośna) wynikająca z kilku czyników, z których na pewno jednym jest wszechobecny śnieg, wpływający na odczucia bohaterów. Ka w pewnym momencie słysząc tragiczne wieści z centrum miasta ma wrażenie, że słucha okrutnej baśni wywołującej dreszcz na plecach. Innym czynnikiem jest na pewno czasowy dystans. Historia opowiadana jest przez zewnętrznego narratora, który przytacza relację Ka. Sam Ka, z punktu którego oglądamy wydarzenia, też jest kimś obcym w Karsie, emigrantem, człowiekiem wykształconym, niebędącym zaangażowanym w wypadki, a raczej w nie przypadkiem wplątanym. Jest osobą, której najbardziej zależy na osobistym szczęściu, wszystko inne jest mniej ważne. Jeszcze innym powodem lekkości narracji jest gawędziarski styl, czasami przechodzący w satyryczny opis, tylko że ta satyra uwydatnia dramatyzm wydarzeń. Opisywana rzeczywistość wydaje się zbyt absurdalna, zbyt teatralna. Sprawia wrażenie spektaklu reżyserowanego przez różne siły, co jeszcze podkreśla wątek przedstawienia transmitowanego przez telewizję - gdzie na deskach teatru rozgrywają się istotne dla miasta wydarzenia. Ma się wrażenie, że wszystko, co się dzieje, nie jest na serio, bo jest zbyt groteskowe, aby było realne, ale konsekwencje są prawdziwe: ludzie są torturowani i zabijani. 
 
Śnieg jest książką, z jednej strony, bardzo turecką, z drugiej uniwersalną, co jeszcze podkreślają odwołania do literatury europejskiej, na przykład: przywołany jest wprost Turgieniew, Czechow, w imieniu głównego bohatera, Ka, słychać dalekie echa Kafki. Powieść dobrze pokazuje występujące pod każdą szerokością geograficzną rozdarcie między nowoczesnością a tradycją. W przypadku tureckim - postępem narzuconym przymusem odwołującym się do europejskości, więc czegoś obcego, a swojskością z jej nieodłącznym fanatyzmem religijnym. Opowiada o jednostkach, w różnym stopniu osaczonych, uwikłanych w sytuacje powstałe w wyniku zderzenia autorytarnego państwa z rosnącym radykalizmem islamskim. Jest w Śniegu także takie powracające wciąż poczucie wyobcowania, utraty swojego miejsca na ziemi, tęsknota do czasów, kiedy się czuło przynależność do swojego kraju, było wśród swoich, co z różnych względów nie jest dłużej możliwe. 
 
Bardzo interesująca literatura, przewrotna, przenikliwa, wielowymiarowa. 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.