Ja dopiero zaczynam być, jak maluję.
Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza to książka ukazująca Józefa Czapskiego zarazem jako świadka historii i twórcę, podążającego własną drogą artystyczną. Jej autor, Eric Karpeles, jest amerykańskim malarzem zainteresowanym powiązaniami między malarstwem a literaturą. Zbierając materiały do esejów o obrazach w powieści Prousta natrafił na niewielką napisaną po francusku książkę, która wywarła na nim ogromne wrażenie. Były nią szkice zatytułowane Proust w Griazowcu napisane przez Czapskiego w obozie jenieckim na terenie Związku Radzieckiego. O sile fascynacji tą książką i samą osobą Czapskiego świadczy powstanie tej biografii, wymagające ogromu pracy i zaangażowania w dotarciu do dokumentów, listów, osób, które Czapskiego znały, oraz do rozproszonych po świecie obrazów. Wszystko to, aby napisać książkę o człowieku, o którym się przedtem nigdy nie słyszało.
Znaczna część biografii poświęcona jest historii Polski w XX wieku, z którą losy Czapskiego były ściśle splecione. Józef Czapski urodził się w Pradze w 1896 roku w arystokratycznej, kosmopolitycznej rodzinie, w której polskość była kwestią wyboru. Dzieciństwo spędził na wsi pod Mińskiem, skąd wyjechał na studia do Petersburga, gdzie był świadkiem rewolucji rosyjskiej. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej związał się ze środowiskiem kapistów i wraz z nimi przebywał w Paryżu poświęcając się malarstwu. Zmobilizowany w 1939 roku, brał udział w kampanii wrześniowej i dostał się do niewoli radzieckiej. Tylko zbiegiem okoliczności uniknął tragicznego losu innych żołnierzy polskich, rozstrzelanych przez
Sowietów. Po podpisaniu porozumienia Sikorski-Majski został specjalnym wysłannikiem generała Andersa jeżdzącym po Związku Radzieckim w poszukiwaniu polskich oficerów, jak wiadomo nadaremnie. Po wojnie osiadł we Francji i był współzałożycielem "Kultury Paryskiej". Pisał książki o swoich wojennych przeżyciach, podróżował z
odczytami, stawał przed komisjami (między innymi amerykańskiego
Kongresu), aby dać świadectwo prawdzie o zbrodni katyńskiej.
Jest w tej książce rozmach w kreśleniu wydarzeń historycznych połączony z intymnym portretem jej bohatera. Całość napisana jest z
wrażliwością i szacunkiem. Nie idealizując Czapskiego, Karpeles potrafi
pokazać wielkość i złożoność tej postaci, a co więcej: pokazać żywego
człowieka obdarzonego pięknymi cechami: wiernością sobie, empatią, ciekawością świata. Nieustannie poszukującego sensu, czego najlepszym wyrazem są dzienniki, prowadzone przez Czapskiego przez wiele lat. Były one antidotum na samotność i ciągłym dialogiem z samym sobą, z czytanymi książkami, widzianymi dziełami sztuki, wreszcie drogą rozwoju duchowego. Strony dziennika zapełnione rysunkami stanowią pogranicze pisarstwa i malarstwa, będącego w życiu Czapskiego rzeczą najbardziej istotną. Uważał się on bowiem przede wszystkim za malarza, co biografia świetnie pokazuje. Opowiada ona o jego drodze artystycznej, ogromnej pasji twórczej, która powodowała, że szukał wytrwale swojego stylu, własnej odrębności malarskiej – zarówno w młodości, jak i potem, po prawie 10-letniej przerwie spowodowanej wojną, kiedy jako osoba już po pięćdziesiątce musiał praktycznie zaczynać od nowa.
Eric Karpeles, sam będąc malarzem, świetnie przybliża twórczość
Czapskiego, która na pierwszy rzut oka może wydawać się nieprzystępna.
Fascynująco opowiada o jego poszukiwaniach twórczych, codziennej pracy,
podążaniu własną drogą wbrew obowiązującym trendom, a także opisuje obrazy. Malarstwo było dla Czapskiego,
upraszczając, próbą uchwycenia chwili, zapisem rzeczywistości bez jej
upiększania, bo jak twierdził: bezinteresowność jest podstawą sztuki. Oddaję się
codzienności, odkryciom dokonywanym, kiedy patrzę na stół, koszyk,
twarz w oknie albo kawiarni. Tam znajduję punkt wyjścia do tego, co
nazywam bezinteresownym odkryciem i radość z tego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze. Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.