na własną rękę wymyśla tę grę:
w przeskakiwanie szczelin
między płytami chodnika.
Pamiętam skupienie, żeby nie nastąpić
na krawędź, pęknięcie, rysę.
Jako dorośli o tym zapominamy:
wpadamy w przepaście
między zdradliwymi tektonicznymi płytami.
Chyba że jest się Ronją, córką zbójnika,
chyba że jest się Birkiem, zbójnickim synem:
skacze się nad Diabelską Czeluścią
aż zabraknie tchu. Aż pod stopą ustąpi
obluzowany kamień. Mój wrogu,
podaj mi linę.
_________
Wiersz z tomu Miasto z indu Krystyna Dąbrowska; Wydawnictwo a5 2022 r.
Ilustracja autorstwa Ilon Wikland z Ronji, córki zbójnika Astrid Lindgren

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze. Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.