wtorek, 25 sierpnia 2026

"Ostatnie kuszenie" Nikos Kazantzakis


Czy Ostatnie kuszenie Nikosa Kazantzakisa dalej jest powieścią kontrowersyjną? 
Wydaje się to kwestią bardzo indywidualnej wrażliwości. Lektura książki na pewno wymaga odrobiny otwartości. Była ona pisana przez wiele lat (1942 - 1951) i jak się zdaje stanowi wyraz osobistych, zarówno duchowych, jak i intelektualnych poszukiwań autora.
 
Sednem powieści jest tytułowe ostatnie kuszenie. Czwarte, wymyślone przez Kazantzakisa, dodane do trzech pozostałych opisanych w Biblii. Przewija się ono przez całą książkę, by wybrzmieć dobitnie w finale. Znaczące jest to, że jest to kuszenie czwarte, bo o ile liczba trzy symbolizuje, to co boskie, cztery wiąże się z kondycją ludzką. Człowieczeństwo Jezusa jest bowiem głównym tematem interesującym pisarza. Kreśli on portret młodego, wrażliwego, zagubionego mężczyzny szukającego celu w swoim życiu. To ktoś, kto przeczuwa własne przeznaczenie i je kwestionuje, czy wprost odrzuca z powodu lęku i wątpliwości. Rozdarty między wiarą a buntem zmaga się z własnymi pragnieniami, samotnością, wyrzutami sumienia powodowanymi niespełnianiem pokładanych w nim przez innych nadziei. 
 
W Ostanim kuszeniu bardzo wybrzmiewa napięcie między tym, co duchowe a tym, co cielesne, między wydarzeniami a ich opisem - zawsze się pisze trochę tak, jak nie jest. Przedstawione jest doskonale tworzenie się kultu wokół jednostki, w którym indywidualność tej jednostki, jej pragnienia są w gruncie rzeczy drugorzędne lub zbędne. Wreszcie pokazane jest znakomicie napięcie między uniwersalizmem przesłania głoszonego przez Jezusa, a potrzebą wyzwolenia narodu spod okupacji rzymskiej. W związku z tym ostatnim tematem na ważną i ciekawą postać wyrasta Judasz.  
 
Całośc dzieła greckiego autora ma charakter apokryficzny. Choć podąża dość wiernie za wydarzeniami opisanymi w Ewangeliach, inaczej jednak rozkłada akcenty, charakteryzuje postacie, oryginalnie interpretuje pewne sceny, czasami umieszczając je w snach lub wyobraźni bohaterów. Książka ma taką falującą strukturę: punkty kulminacyjne przeplatane są fragmentami wolniejszymi, opisowymi, czy wręcz gawędziarskimi. 

Oprócz fabuły i tematyki Ostatnie kuszenie może zaskakiwać językiem - pełnym fascynujących porównań i metafor, poetyckim w najlepszym znaczeniu tego słowa. Już on sam jest dobrym powodem, dla którego warto przeczytać słynne dzieło Nikosa Kazantzakisa. Oto kilka przykładów:

Nad jego głową tańczyły nabrzmiałe gwiazdy, niebo kwitło, a niżej, na ziemi, parowały kamienie, wciąż rozpalone żarem dnia; głęboka cisza ziemi i nieba, utkana z odwiecznych cichszych od samej ciszy głosów nocy. 

(...) zawsze Bóg, głęboko w fundamentach krzywdy, zasiewa mały, wzgardzony krzyk sprawiedliwości. 

Zmierzch spadł nagle jak miecz. Wzgórza nie zdążyły się zaróżowić, a ziemia stała się fiołkowa, potem czarna. Światło, które jeszcze chwilę temu wspinało się po wierzchołkach drzew, skoczyło do nieba i znikło.

Słyszeliście, co to była Arka Noego? Myślicie, że co to było? Serce człowieka! Tam mieszka Bóg ze wszystkimi swymi stworzeniami, kiedy wszystko inne idzie na dno, ono jedno płynie po wodzie z ładunkiem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.