niedziela, 10 stycznia 2016

Podsumowanie czytelnicze 2015 roku.

Z wszystkich przeczytanych książek w ubiegłym roku postanowiłam wybrać cztery najlepsze.
Najbardziej podobały mi się:

1. Życie i czasy Michaela K., John Maxwell Coetzee.
Okładka książki Życie i czasy Michaela K.

2. Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk.
Okładka książki Księgi Jakubowe


3. W lesie wiedeńskim wciąż szumią drzewa, Elisabeth Åsbrink.
Okładka książki W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa


4. Oficer i szpieg, Robert Harris.
Okładka książki Oficer i szpieg

wtorek, 22 grudnia 2015

Świąteczne życzenia

Wszystkim tu zaglądającym życzę pełnych ciepła, spokoju i radości Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności w Nowym 2016 Roku. A ponieważ na śnieg nie możemy liczyć w tym roku,
 proszę o to moja ulubiona śnieżna kolęda:


Tekst: Marian Hemar
Kompozycja: Zbigniew Preisner z płyty: Moje kolędy na koniec wieku
Wykonanie: Beata Rybotycka

poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Kontrabanda", Denise Levertov

Drzewo wiadomości było drzewem rozumu.
Toteż smak jego wygnał nas z Edenu. Ten owoc
był po to, żeby go ususzyć i zemleć
na drobny proszek i używać
po szczypcie jako przyprawę.
Bóg pewnie zamierzał powiedzieć nam później
o tych nowych rozkoszach. My nim napchaliśmy usta.
Pochłanialiśmy ale, jeżeli oraz jak,
i znowu ale z lekkomyślnym zapałem.
Jest trujący w większej ilości, jego opar
kłębił się nam w głowie i dookoła nas,
aż zbił się w chmurę i stwardniał na stal,
wznosząc ścianę między nami i Bogiem. Bóg jest rajem.
Nie żeby Bóg był nierozumny - ale rozum
w takim nadmiarze stał się tyranią
i zamknął nas w swoich granicach, w polerowanej celi
odbijająca naszą twarz. Bóg mieszka
 po drugiej stronie tego lustra,
ale przez szparę, tam gdzie ściana prawie
dotyka ziemi, umie jeszcze
wcisnąć się - jako promień światła
odpryski ognia, muzyczna nuta
usłyszana, gubiona, słyszana na nowo.

____________
Tłumaczenie: Czesław Miłosz
Źródło: "Wypisy z ksiąg użytecznych" Czesław Miłosz

środa, 25 listopada 2015

"Klub Dantego", Matthew Pearl


 Okładka książki Klub Dantego
 Klub Dantego to debiutancka powieść Matthew Pearla. Szybko stała się bestsellerem w Stanach Zjednoczonych. Nic dziwnego skoro głównymi bohaterami zostali amerykańscy pisarze i poeci: James Russell Lowell, Oliver Wendell Holmes i Henry Wadsworth Longfellow. Wplątanie znakomitych literatów, przedstawicieli amerykańskiego romantyzmu w krwawe zbrodnie okazało się znakomitym pomysłem.

Rzecz dzieje się w Bostonie w drugiej połowie dziewiętnastego wieku. W tym czasie miasto jest z jednej strony ośrodkiem intelektualnym, w którym kwitnie życie literackie, a z drugiej zmaga się ono z licznymi problemami: weteranami wojny secesyjnej, którzy nie potrafią wrócić do normalnego życia, rasizmem, niechcianymi emigrantami, początkiem izolacjonizmu w polityce. Na tym dobrze zarysowanym tle mamy wątek główny: grupkę literatów pracujących, mimo niechęci części środowiska akademickiego nad przekładem Boskiej komedii Dantego na język angielski. Niedane jest im jednak pracować w spokoju, gdyż Bostonem wstrząsa fala brutalnych morderstw. Pierwszą ofiarą zostaje sędzia. Spotyka go los, który przypadł cierpiącym w Przedpiekle, miejscu przeznaczonym dla tych, którzy byli obojętni na dobro i zło. Wygląda na to, że zabójca inspirował się dziełem Dantego. Podobnie przy następnych zbrodniach - pomysły mordercy wydają się zgadzać z opisami męczarni, których doświadczają grzesznicy w dantejskim piekle. Ponieważ poemat nie jest wydany i pozostaje znany tylko garstce osób, ktoś z tego wąskiego kręgu musi być winny. Członkowie klubu nie mają wyboru. Jeśli chcą się oczyścić z podejrzeń, zmuszeni są przeprowadzić śledztwo na własną rękę.

Klub Dantego jest debiutem udanym, chociaż niepozbawionym wad. Narracja zdaje się zbyt rozwlekła. Autor zbyt wikła się w opisy prywatnych problemów członków klubu oddalając czytelników od rozwiązania zagadki. Temu przegadaniu towarzyszy z drugiej strony filmowe budowanie scen jakby z myślą o przyszłej ekranizacji, co troszkę męczy przy czytaniu. Ale jest to wada wybaczalna, gdyż w zamian dostajemy możliwość poznania Bostonu tuż po wojnie secesyjnej i uchwycenia momentu otwarcia się literatury amerykańskiej na europejskie wpływy literackie inne niż literatura klasyczna. Bezdyskusyjną zaś zaletą Klubu Dantego jest przejmujący i prosty pomysł na przełożenie piekła dantejskiego na XIX wiek w Ameryce oraz pokazanie uniwersalności średniowiecznego poematu w atrakcyjny sposób za pomocą wciągającej intrygi kryminalnej.

Wpis powstał w ramach wyzwania: Debiut (Pod hasłem).