Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarga Barbara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarga Barbara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 listopada 2019

"Innego końca świata nie będzie". Z Barbarą Skargą rozmawiają Katarzyna Jankowska i Piotr Mucharski

"Innego końca świata nie będzie" to wywiad-rzeka z 2007 roku przeprowadzony przez Katarzynę Jankowską i Piotra Mucharskiego z Barbarą Skargą - filozofką i więźniarką łagrów sowieckich. Książka jest interesująca ze względu na bogactwo poruszanych kwestii, niezwykłe i twórcze życie bohaterki wywiadu, będącej uczestnikiem i świadkiem historii, jak również z powodu wspomnień o innych filozofach, takich jak: Kołakowski, Tischner, Levinas. 

 Życiorys Barbary Skargi można pokrótce przedstawić w następujących zdaniach. Wywodziła się z ziemiańskiej rodzinny silnie dotkniętej powstaniem styczniowym. Jej wczesne dzieciństwo skończyło się wraz ze śmiercią ojca. Wtedy to jedenastoletnia Barbara przeniosła się wraz z matką i rodzeństwem z Warszawy do Wilna. Ten okres życia przerwany został wybuchem wojny. Zawarte w książce wspomnienia wojenne oddają specyfikę okupacji sowieckiej Wilna tak różnej od tego co działo się w Warszawie. Czas wojny to także okres konspiracji, w której uczestniczyła wraz z siostrą, dobrze znaną po wojnie aktorką, Hanną Skarżanką. Barbara Skarga jako żołnierz AK zajmowała się łącznością. Za udział w konspiracji została aresztowana przez Rosjan i skazana na długoletni pobyt w łagrze, a potem otrzymała dożywotni nakaz osiedlenia się w kołchozie. Do Polski przyjechała w 1955 roku. Z ogromnym wysiłkiem udało jej się powrócić do przerwanych studiów i zająć się historią filozofii nowożytnej.

 Wywiad zaczyna się od portretu świata, który przeminął, od obrazu ziemiaństwa na Kresach. Ze światem tym Barbarę Skargę łączy poczucie bliskości, zwyczajności. To środowisko, w którym wyrosła, i w którym obowiązywał określony etos: troski o ziemie, pracowitości, zaangażowania społecznego, otwartości - rodzice jej byli zwolennikami Piłsudskiego, jego koncepcji Polski Jagiellonów, bez etnicznego zamknięcia. Nie jest to spojrzenie bezkrytyczne. Skarga doskonale widzi wady tamtego świata, na przykład: głębokie różnice społeczne. Chyba właśnie to trzeźwe i zniuansowane spojrzenie na różne sprawy jest w wywiadzie najcenniejsze. Na przykład o marksizmie pada wiele krytycznych uwag, ale jednocześnie pytana o Marksa, Skarga odpowiada tak: Marksizm był wielką krytyką eksploatacji ludzi charakterystycznej dla kapitalizmu dziewiętnastowiecznego. To, że Lenin oparł się na Marksie i zbudował coś takiego jak Związek Radziecki, to już coś innego. Nie winię za to Marksa. Przecież w kołchozie, jak tylko miałam możliwość, kupiłam "Kapitał" i czytałam, żeby wiedzieć o co mu chodzi. (...) Marks mnie tam nie posadził (...) to był imperializm sowiecki. Podobnie trzeźwe i przewidujące sądy padają o podatności społeczeństwa na demagogię. Bezkompromisowo i ostro ocenia Barbara Skarga znane osoby z przeszłości, przykładowo o Józefie Mackiewiczu, Bolesławie Piaseckim, czy komunizujących przedstawicielach inteligencji wileńskiej, którzy poszli na współpracę z Sowietami wypowiada się bardzo krytycznie.

 Równie ciekawie i szczegółowo opisane są okoliczności aresztowania, pobyt w sowieckim więzieniu, parodia procesu, powszechne poczucie wielkiej klęski związanej z ostateczną okupacją Wilna. Natomiast okres zesłania opisany jest w kilku epizodach w rozdziale o znaczącym tytule: Dajcie mi już spokój! (Pełnego obrazu życia w łagrze należy szukać w innej książce Barbary Skargi: Po wyzwoleniu). Najsilniej tu z krótkich wspomnień łagrowych przebija przekaz o szukaniu w każdym więźniu człowieczeństwa, przy braku złudzeń, co do kondycji człowieka w ogóle.
I poczucie zawodowej straty. Po wieloletniej przerwie udało się Barbarze Skardze wrócić do zajmowania się filozofią. Pewne rzeczy jednak pozostały nie do nadrobienia. Kilka razy padają w wywiadzie zdania pełne żalu, że nie mogła zajmować się filozofią grecką, bo na skutek głodu zapomniała greki i łaciny. Z całej rozmowy wyłania się postać oddana swojej pracy. Interesująco więc wypadają ostanie rozdziały książki przybliżające zagadnienia, którymi Barbara Skarga się zajmowała jako historyk filozofii, między innymi: jak wielkie idee, formacje intelektualne zmieniają się i jaki jest w tym udział jednostki. Myślenie jawi się tu jako fascynujący, niekończący się proces a filozof jako ktoś, kto kierując się wewnętrznym przymusem, zadaje pytania, które prowadzą do kolejnych pytań. Dlatego na pytanie dziennikarzy: Więc co naprawdę jest ważne w życiu? Barbara Skarga odpowiada: Jak dla kogo. Dla mnie filozofa, samo myślenie.

piątek, 25 października 2019

25 października - stulecie urodzin Barbary Skargi

"Czy człowiek jest źródłem zła czy jego przyczyną?

Nie wiemy, czy jest źródłem zła. Oczywiście, że może być przyczyną zła, dlatego że człowiek czyni zło. Ale gdzie jest źródło zła, w czym tkwi, dlaczego zło jest na tej ziemi? Tego nie wiemy i dlatego wciąż o to pytamy.

Pani widzi w pytaniach i sens, i piękno. Czy sama przygoda myślenia jest taka fascynująca?

Na pewno. Ale pytając mnie w ten sposób, zmuszacie do ekshibicjonizmu. Nie mogę nie zadawać pewnych pytań i tyle. Myśl ludzka jest na pewno fenomenem fascynującym. Ostatecznie wszystko się z niej rodzi, cała kultura. Może być praktyczna, wówczas jest jest przystępniejsza dla ludzi. Ale ona także teoretyzuje i szuka zagadnień teoretycznych, nie tylko praktycznych. Gdy się scala, powstają całe kierunki myślenia, które można dokładnie określić i nazwać. Nie zawsze jest do tego zdolna.
 Dlaczego niekiedy pozostaje w rozproszeniu, a niekiedy się scala, systematyzuje, szuka syntezy? To pytanie wydaje mi się ważne i interesujące. Toteż przez wiele lat zajmowałam się właśnie takimi scalonymi, sformułowanymi już systemami myślenia. Próbowałam prześledzić proces narodzin systemu i przyczyny jego zmierzchu. Czemu taki system się rodzi, trwa i w pewnym momencie ginie, przestaje być aktualny, ustępuje miejsca innym. Z tych badań powstało kilka książek. Jednym słowem, zajmowałam się doktrynami, które umierały, i zastanawiałam się - dlaczego one umierają? Socjolog by powiedział: umierają, ponieważ zmieniły się warunki społeczne, polityczne i tak dalej. Otóż - moim zdaniem - nie! Oczywiście, że warunki mają wpływ na myślenie ludzkie, ale nie tylko one są winne. Lektury najrozmaitszych testów wykazywały, że w ramach samej doktryny tworząca ją myśl dochodzi do punktu, w którym odkrywa tkwiącą w dotychczasowych swych ustaleniach wewnętrzną sprzeczność. Nazwałam te miejsca punktami rozszczepienia. W tych punktach doktryna się rozdwaja, jak gdyby zawierała w sobie dwie tezy alternatywne, których się nie da pogodzić, choć obie są dla niej podstawowe i żadnej odrzucić nie może. próba pogodzenia tych dwóch tez okazuje się absolutnie nie możliwa. Widać to dobrze w niektórych poszczególnych doktrynach filozoficznych, także w nurtach, takich jak pozytywizm, oświecenie albo romantyzm, nurtach o wielkich kształtach systemowych, charakterystycznych dla całej historii filozofii europejskiej.
 Tak rozszczepiona doktryna odchodzi. Zostaje odrzucona lub ogromnie zmieniona. Zwykle przychodzi na jej miejsce coś innego. Zagadnienia zostają postawione na nowo, w inny sposób formułuje się pytania. Cały ten proces, niezmiernie zresztą skomplikowany, rozpatrywany z filozoficznego punktu widzenia jest pasjonujący."
Barbara Skarga (25.10.1919 -18.09.2009). W1938 rozpoczęła studia w Wilnie na wydziale filozofii.
_____
Cytat i zdjęcie pochodzą z wywiadu-rzeki pod tytułem "Innego końca świata nie będzie", który z Barbarą Skargą przeprowadzili Katarzyna Janowska i Piotr Mucharski; Wydawnictwo Znak, Kraków 2007