Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nevo Eshkol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nevo Eshkol. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2023

"Ostatni wywiad" Eshkol Nevo


 Ostatni wywiad Eshkola Nevo to współczesna proza izraelska. Koncept powieści jest bardzo prosty. Oto pogrążony w kryzysie życiowym i twórczym pisarz w średnim wieku zamiast pisać  następną swoją książkę, odpowiada na pytania przesłane przez internautów z portalu literackiego, poczynając od oczywistych: Czy od zawsze wiedziałeś, że będziesz pisarzem? Co motywuje cię do pisania? - kończąc na bardzo prywatnych: Czy zrobiłeś coś, czego się wstydzisz? Kiedy ostatnio miałeś ochotę się rozpłakać? itp. Odpowiedzi są czasami jednozdaniowe, innym razem to anegdoty z życia, wspomnienia, zabawne historyjki, czy wręcz krótkie opowiadania, w których rzeczywistość miesza się z fikcją. Z tego balansowania między prawdą a zmyśleniem wyłania się osobista historia pisarza, jego relacji z bliskimi, przede wszystkim z żoną, dziećmi, z chorym przyjacielem.
 
 Tłem Ostatniego wywiadu jest interesująco, z jednostkowej perspektywy pokazany współczesny Izrael. Z jego problemami politycznymi, od dość uniwersalnego i ironicznego obrazu, kto i jakimi metodami zdobywa władzę, po sprawy typowo izraelskie: relacje z obowiązkowej w tym państwie służby wojskowej, stosunku do Holocaustu. Historia, w której ten ostatni temat poruszany jest za pomocą metafory książki niemieszczącej się w walizce z innymi rzeczami, stawia sprawę trochę dwuznacznie - jako dziedzictwo, od którego nie można się uwolnić, choćby się chciało. Kilkakrotnie i bardzo serio poruszana jest w powieści kwestia palestyńska, traktowania Palestyńczyków jako mieszkańców drugiej kategorii, czy też temat osadnictwa izraelskiego. Między innymi, padają zdania, jako wyraz przekonań postaci-pisarza, ale pewnie również autora: Odpowiedzialnością zwycięzcy jest obowiązek wysłuchania zwyciężonego, czy: Istotą mojego pisania jest próba oddania głosu innym. I piękne zostaje pokazane, że głosu innego, skrzywdzonego nie da się do końca stłumić, bo zostaje wymowna pustka i cisza - jak w jednej z anegdot opowiadającej o spotkaniu z uczniami, gdy pisarz odkrywa, że coś dziwnego stało się z jego wcześniejszą książką. Stale jest tu obecne głębokie przekonanie, że trzeba próbować zrozumieć racje wszystkich stron, a jeśli nie da się podzielać czyiś poglądów, to należy pokazać przeciwników z najbardziej ludzkiej strony. 
 
 Można potraktować Ostatni wywiad jako książkę niemal autobiograficzną z wszystkimi, licznymi  zastrzeżeniami, które padają w tekście, typu: tak łatwo dowiedzieć się z książek, co nie wydarzyło się w życiu pisarza, albo im bardziej kłamię w kwestiach biograficznych, tym bliżej docieram do głębszej prawdy leżącej za faktami. Ostatni wywiad jest nieustanną grą między rzeczywistością i fikcją. Niektóre szczegóły zgadzają się z życiorysem Eshkola Nevo, na przykład: dziadek autora był drugim premierem Izraela. Pada zresztą w wywiadzie, wśród wielu innych, też pytanie o tego dziadka. W odpowiedzi pisarz przekornie snuje ciepłą i wzruszającą historię swojej babci. 
 
 Lepiej jednak chyba niż autobiografię zobaczyć w tej książce ogromnie fascynujące rozważania na temat relacji między literaturą a życiem. Z jednej strony waga literatury jest ogromna. Bywa ona schronieniem zarówno dla czytelników, jak i twórców. Literatura zmyślając mówi o doświadczeniach ludzkich w sposób, w który nie da się inaczej powiedzieć. Z drugiej strony jest w uprawianiu literatury coś wampirycznego. Sztuka, jeśli jej na to pozwolić, a jest to przypadek bohatera tej książki, zaczyna się żywić życiem. Pisarz zdaje sobie w pewnym momencie sprawę, że stał się kłamcą, kompulsywnym opowiadaczem i kanibalem, bo wszystko, co mu się przydarza staje się materiałem do opowieści. Tak mówi o swoim przyjacielu - kiedyś mówiłem mu przez co przechodzę; dziś opowiadam dobrze skonstruowane anegdoty. Ceną, jaką przychodzi zapłacić za bycie pisarzem okazują się stosunki z bliskimi i jest ona tym wyższa, im bliższa relacja.

 Ostatni wywiad jest powieścią odrobinę przegadaną, ale jest coś ogromnie pociągającego w tonie, w jakim został napisany. Składają się na niego ciepło w opisach ludzi, relacji między nimi, poczucie humoru w pokazywaniu absurdów rzeczywistość i wiele smutku wynikającego z tego, że jest to historia o procesie godzenia się z nieuchronnymi w życiu zmianami i bolesnymi stratami zarówno zawinionymi, jak i zesłanymi przez los.