poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Książki wakacyjne

1. Kłamstwa Locke'a Lamory Scotta Lyncha to świetna powieść łotrzykowska osadzona w mieście położonym na wyspach, z górującymi nad nim tajemniczymi wieżami i święcącymi po zmierzchu własnym światłem nadbrzeżami, zbudowanymi przez obcych, którzy odeszli. Oprócz bardzo sugestywnego świata, autor stworzył bohaterów, którym czytelnik kibicuje, oraz mistrzowsko przyswoił sobie sposób opowiadania Szeherezady. Fabuła zasadniczo koncentruje się wokół dwóch wątków - zemsty i przygotowywanego przez Locke'a Lamorę i jego przyjaciół kolejnego wyrafinowanego przekrętu. Niecni Dżentelmeni, bo tak się nazywają, są bardzo lojalni wobec siebie i szlachetni, na tyle, na ile się da w okrutnym świecie miasta Camorry, w którym władza została podzielona między rząd i świat przestępczy. Okradają sprytnie tylko bogatych, za pomocą kunsztownych oszustw i wykorzystując ich chciwość. A, że łupy zostawiają sobie, zamiast rozdzielać biednym, no cóż, rozdawanie przyciągnęłoby uwagę. Niezwracanie na siebie uwagi to istotna część porywającej "gry", którą prowadzą. Sprawy się jednak komplikują, kiedy do miasta przyjeżdża ktoś, kto stara się brutalnie zburzyć istniejący porządek.
W czasie czytania ma się ochotę udusić autora gołymi rękami. Z dwóch powodów, po pierwsze, Scott Lynch uwielbia wikłać sprawy już wystarczająco zawiłe. Gdy Niecni Dżentelmeni tkwią już po uszy w kłopotach, sprawia by byli zakryci po czubek głowy, a potem sprytnie wyciąga ich za włosy. Po drugie, zawsze przerywa w najciekawszym miejscu, by opowiedzieć historię dzieciństwa bohaterów i jak można się domyślić, ją także urywa w najbardziej ekscytującym momencie. Trzymanie czytelników na fabularnym głodzie sprawdza się doskonale - jest to książka, od której nie sposób się oderwać.
Po powieść sięgnęłam po przeczytaniu recenzji Królowej Matki.


2. Lewiatan Borisa Akunina. Po tę książkę sięgnęłam zachęcona dobrymi wspomnieniami z lektury trzytomowego cyklu Kryminałów prowincjonalnych o mniszce Pelagii, dziejących się w XIX wieku w głębi Rosji (Pelagia i biały buldog, Pelagia i czarny mnich, Pelagia i czerwony kogut). Dwie pierwsze powieści z tej serii są znakomite i można je polecić każdemu miłośnikowi kryminałów. Akcja Lewiatan również rozgrywa się w XIX wieku, początkowo w Paryżu, gdzie w domu pewnego kolekcjonera indyjskich dzieł sztuki, policja znajduje zwłoki dziesięciorga ludzi. Jedyny trop wiedzie, prowadzącego śledztwo komisarza Gauche, na wyruszający właśnie w rejs do Kalkuty statek. W jednym z portów na "Lewiatana" wsiada obdarzony bujnym, romantycznym wąsem rosyjski dyplomata Erast Fandorin, któremu uda się, dzięki wrodzonej przenikliwości, wskazać mordercę. 
Lewiatan to trzecia książka z cyklu o Fandorinie. Zamknięty krąg podejrzanych, z których każdy ma swoją tajemnicę, wykwintne otoczenie, genialny detektyw, wszystko to stanowi piękny ukłon w stronę twórczości Agathy Christie, zwłaszcza Śmierci na Nilu i czyta się równie dobrze jak dzieła królowej kryminału.


3. Urodził go "Niebieski Ptak" Stefanii Grodzieńskiej to opowieść o Fryderyku Járosym - człowieku instytucji, który przyczynił się do rozwoju teatru w Polsce, wybitnym reżyserze, niepowtarzalnym konferansjerze, bożyszczu przedwojennej Warszawy. Nie jest to jednak typowa biografia, w której wszystko ułożone jest chronologicznie. Stefania Grodzieńska wędruje po swoich wspomnieniach, głównie przedwojennych i wojennych, starając się jak najlepiej przybliżyć postać swojego przyjaciela i mentora. Opisuje swoje pierwsze kroki, jako tancerki, w prowadzonym przez Járosego Cyruliku Warszawskim, pierwszy napisany dla tego teatru skecz, wspólnie spędzone wakacje. Lata tuż przed wojną, mimo trudności, wypadają beztrosko w porównaniu z opisem obrony Warszawy w 1939 i późniejszym czasem okupacji. Ale nie jest to książka o wojnie, a raczej o tym, jak w skrajnie trudnych czasach zachować odrobinę normalności. I w rozpaczliwej sytuacji, takiej w jakiej znajdował się ukrywający się przed gestapo Járosy, pozostać sobą i być oparciem dla innych. Książka jest ciepła, okraszona znakomitym poczuciem humoru, co nie dziwi, gdy się wie, że po wojnie Stefania Grodzieńska została znakomitą satyryczką i pisała monologi i skecze dla, żeby wymienić najbardziej znanych, Bogumiła Kobieli, Hanki Bielickiej, Ireny Kwiatkowskiej. Dla czytelnika te wspomnienia to cudowna dawka życiowego optymizmu.



4.Wilczarz Marii Siemionownej to książka, o której wcześniej nie słyszałam. Lektura jej okazała się całkiem przyjemna. W pewnej krainie potężny kniaź, zwany Ludojadem, wraz ze swoimi wojami wymordował ród Szarych Psów z plemienia Wenów. Z rzezi ocalał tylko chłopiec imieniem Wilczarz. Po latach Wilczarz dokonuje zemsty, oczekując końca swojego życia. Los jednak decyduje inaczej. Wraz z dwojgiem ocalonych przez siebie więźniów: piękną dziewczyną i magiem wyrusza w podróż w stronę wielkiego miasta nad morzem.
W czasie czytania łatwo się zorientować, że bohater zawsze pierwszy zauważy niebezpieczeństwo, dzięki swojej sile i umiejętnościom zwycięży w każdej walce i za każdym razem szlachetnie uratuje innych. Ale ta powtarzalność i schematyzm oraz niespecjalnie udane zakończenie nie przeszkadza, bo całość ma w sobie coś z rosyjskich baśni, czytanych przeze mnie w dzieciństwie. Za mało wiem (zgoła nic), o obyczajach panujących w średniowieczu na Rusi, by poznać na ile autorka inspirowała się realiami historycznymi i rosyjskim folklorem, ale partie powieści, w których ukazuje wierzenia, obrzędy i zwyczaje Wenów wypadają najciekawiej.

2 komentarze:

  1. 1. i 3. mam na swojej liście czytelniczej, więc cieszę się, że dobrze o nich piszesz. Boję się, że ten Lamory mnie rozczaruje, bo zbyt wiele słyszałam dobrego i będę się bóg wi czego spodziewać. Natomiast obcowanie z Grodzieńską jest zawsze cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy "Kłamstwach Locke'a Lamory" należy nastawić się na rozrywkę li i jedynie i zabrać książkę, na przykład na plażę. ;)
      Do Grodzieńskiej na pewno będę wracać.

      Usuń

Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.