niedziela, 15 lutego 2015

"Zapach nocy", Andrea Camilleri


 

Zapach nocy jest szóstą częścią cyklu o sycylijskim komisarzu Montalbano i w przeciwieństwie do innych książek serii, powinna być czytana w kolejności, a przynajmniej poprzedzona lekturą Złodzieja kanapek, bo zbyt dużo w niej odniesień do wcześniejszych książek. Zagadka kryminalna dotyczy zniknięcia pewnego właściciela firmy, który nabrał mieszkańców Vigaty na piramidę finansową, ograbiając ich z oszczędności życia. Oficjalnie Montalbano nie prowadzi śledztwa. Z czysto prywatnych powodów, żeby nie powiedzieć strachu, rozpytuje, rozmawia z ludźmi, dociera do kluczowych świadków -  niektórych bardzo ponętnych, nie lekceważy tych, którzy widują potwory morskie z trzema głowami i podaje prowadzącym sprawę, rozwiązanie na tacy.
Prywatnie komisarz jest świadkiem umierania swojego szczególnego przyjaciela. Stosunki z ukochaną Liwią stają się coraz bardziej burzliwe. Nadchodzi czas, by skonfrontować się z tym, że kiedyś dokonało się określonych wyborów, a gra wspomnień jest smutną grą, w której nigdy się nie wygrywa. Zapach samotności i nadchodzącej starości unosi się w powietrzu.

Oczywiście  nad powieścią, jak zawsze u Camilleriego, prawie że unosi się  też "zapach jadła prawdziwego i smakowitego". Komisarz Montalbano zjada między innymi chrupiące pulpeciki z drobiazgu rybnego, przyprawiane kartofle z kaparami i przede wszystkim piekące muszelki, danie ekstremalne, będące nawet dla niego, oprócz ogromnej przyjemności, wyzwaniem.
 Dla miłośników pozycja obowiązkowa, dla innych tylko po przeczytaniu poprzednich tomów.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uprzejmie proszę o kilka słów opisu, jeśli ktoś zamieszcza link.